Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS

morze&Pomorze

wtorek, 06 sierpnia 2013

wesołe miasteczko i okręt

Moja tegoroczna trasa wakacyjna objęła Szczecin i świetne wydarzenie pt. The Tall Ship Races. Był to główny punkt programu, ale... zamiast robić zdjęcia pojechałam relaksować się nad jezioro. To jedyne zdjęcie jedynego okrętu (żaglowca?) jakie zrobiłam, bo wszystkie wcześniej odpłynęły (ale co się nadźwigałam aparatu i 3 obiektywów w 30-paro stopniowym upale, to moje).

Widzieć je widziałam, ale musicie mi uwierzyć na słowo. Wrażenie niesamowite, bo statki były ogromne. Na prawdę ogromne. Pocieszam się tylko tym, że zdjęcia i tak nie oddałyby tego w zupełności. Ten powyżej, to jakiś mikrus...

Kiedyś może byłabym na siebie zła, ale ponieważ mój bakcyl fotoreportera został uśpiony (o ile nie zniknął zupełnie), to wystarczą mi same wspomnienia. Co to się stało, że tak mi się stało, to nie wiem.

A już jutro czeka mnie powrót do śmierdzącego Krakowa. Hura.

poniedziałek, 06 sierpnia 2012
czwartek, 02 sierpnia 2012

upały nad bałtykiem

Dzisiaj afrykańskie powietrze dotarło nad Bałtyk. Było z 35C i ani troch wiatru. Za to woda w morzu dla równowagi była lodowata. I całe szczęście, bo inaczej nie sposób było to wytrzymać.

Jak dla mnie super :)

środa, 01 sierpnia 2012

plaża

Na plaży większość ludzi czyta. Bardzo pozytywny widok.

Ja wakacyjnie czytam "Opowieści o kapitanie Pirxie", bo wstyd przyznać Lema jeszcze nie czytałam. Z uwagi na dużo wolnego czasu wybrałam najgrubszą książkę, jaka była w księgarni. Co prawda wolę fantastykę z golemami, trolami i smokami, ale kosmiczne przygody są całkiem całkiem.

niedziela, 29 lipca 2012

stylowy ośrodek wypoczynkowy

Albo po prostu czyjś dom. Bardzo mi się podoba. Ładniejsze są tylko te budynki z muru pruskiego (jeżeli dobrze pamiętam nazwę, jeżeli nie proszę mnie poprawiać).

PS. Pogoda, jak widać na zdjęciu, była dzisiaj typowo bałtycka i sprzyjała ewidentnie tylko produkcji jodu.

sobota, 28 lipca 2012

foremka i babki z piasku na plaży
foremka i babki z piasku na plaży
foremka i babki z piasku na plaży

Mam nadzieję, że nie spodziewaliście się prawdziwych gwiazd ;)

Pan Foremka został znaleziony dzisiaj na plaży, posłużył do zabijania czasu, popozował do zdjęć i został na noc zakopany w piasku.

Ten koślawy kształt na piasku, z Panem Foremką jako egzotycznym kwiatem wpiętym we włosy, to ja. Oczywiście. Pozdrawiam wakacyjnie :)

piątek, 27 lipca 2012

plaża w łazach

Jestem jak jaszczurka - moje życie uzależnione jest od wylegiwania się w słonku. Mogę to robić dowolnie długo. :)

Nasze morze jest najlepsze!

środa, 27 lipca 2011
poniedziałek, 24 maja 2010

morze bałtyckie

Kupiłam kartki. Kupiłam znaczki. Napisałam niezwykle oryginalne pozdrowienia. Zetknęłam się z pozasezonową rzeczywistością - "poczta będzie otwarta dopiero od czerwca".

jasama morze

Najlepszy prezent :) Zdecydowanie!

(Psy nie były moje, ale przybłąkały się i spacerowaliśmy w trójkę. W zamian chciały tylko, żeby rzucać im kamienie :) 
Napotkani ludzie byli co prawda niezadowoleni. Wszyscy zadawali mi to samo pytanie - czy nie wiem, że psy to tylko w kagańcach. Ja odpowiadałam pytaniem na pytanie - czy Pan/Pani wie, że to nie są moje psy? I o dziwo słyszałam "to nawet lepiej". Jak na moje oko, to gorzej, bo swoje psy mogłabym powstrzymać przed atakiem czy czymś, ale widać to nie o kaganiec chodzi, a o zasady ;)
PS. Ja się nie bałam, ale nie ośmieliłam się zaprzestać rzucania kamieni ;) )

 

piątek, 07 sierpnia 2009

Nadbrzeże Szczecina - Odra

Obiecałam Zamek Książąt Pomorskich i statki na Odrze.
O ile zamku było "sporo", to z nabrzeża będzie tylko jedno zdjęcie - taki ostatni wakacyjny oddech - bo za oknem już Kraków i o złapanie oddechu dużo trudniej...

środa, 05 sierpnia 2009

Jezioro Szmaragdowe

Jezioro Szmaragdowe Jezioro Szmaragdowe

Jezioro Szmaragdowe Jezioro Szmaragdowe

Piękny kolor jezioro zawdzięcz temu, że powstalo w wyeksploatowanej kopalni kredy.

Postanowiłam cho przez chwile byc prawdziwym turystą, czyli wleźc wszędzie. Wybór padł na wieżę zamkową, a cena wstęp 3PLN byla na tyle zachęcająca, że się zdecydowalam (na Wawelu to chyba wc kosztuje 3PLN ;) ).

Kupilam sobie wejściówke w punkcie informacji turystycznej. Dopiero przy samej wiezy okazalo się, ze za 20 minut ją zamykają i musze zasuwac szybciutko, bo jak nie to tylko królewicz będzie w stanie mnie uratowac ;)

Zmieściłam się w czasie, ale dzisiaj ledwo chodzę...

Wieża zamkowa Wieża zamkowa

*

Widok z góry był niezły - jak szybko ocenilam. Zamek znajduje się w centrum, czyli w tej okolicy, która prezentuje sie najlepiej. Do tego jest jeszcze rzeka (Odra?) i nabrzeże portowe i trasa jakaśtam dla samochodów, która i z dołu i z góry wygląda niesamowicie (bo w Krakowie nie uświadczysz tak dużego "mostu").

Zdjęcia są marne, ale to wynika z pośpiechu ;)

widok z wiezy zamkowej na Szczecin

wtorek, 04 sierpnia 2009

* wpis na życzenie (ale i z konieczności, bo niewiele więcej udało mi sie zobaczyc)

Zamek Książąt Pomorskich - Szczecin

Zamek Książąt Pomorskich - Szczecin

Zamek Książąt Pomorskich - Szczecin

Cały zamek jest przepiękny, każdy fragment jest inny. Rewelacja! Zrobilam tak dużo zdjęc, że nie mogłam się zdecydowac, które dac na bloga - padło akurat na te, ale może będzie jakiś ciąg dalszy (na pewno osobny wpis poświęcony bedzie wieży zamkowej na ktorą dzielnie weszłam).

Tymczasem jeszcze widok na domki u podnóża zamku:

Zamek Książąt Pomorskich - Szczecin

*

Jedno mnie ogromnie zaskoczyło w Szczecinie. Chodząc po uliczkach zorientowałam się, że bardzo wiele z nich nosi nazwy upamietniajace królów Polski i książąt (pewnie tych Pomorskich). I to takich, o których malo kto wie, ze to wladcy byli. Kraków, miasto królów, wypada przy nim bladziutko...

czwartek, 30 lipca 2009

Owoce morza czyli

Dałam dzisiaj popis swojej dzielności ;)

Dzień był strasznie duszny. Jak tylko przyszliśmy na plażę postanowiłam wejśc do wody. Zazwyczaj trwa to u mnie troszkę, bo wolno się aklimatyzuję. Dzisiaj morze było cieplutkie i strwierdziłam, że wparuję do niego na predkości. Szybko wparowałam, jeszcze szybciej wyparowałam - w wodzie była ławica mini rybek. 
Nie obyło się bez okrzyków przerażenia :)

Po wnikliwym zbadaniu morskich czeluści (tych przy brzegu oczywiście) zlokalizowałam swobodnie dryfujacą głowę ryby i do tego trzy meduzy - czyli coś nowego do fotografowania. Tylko jak fotografowac coś, co się zbliża z każdą falą i czego wbrew logice strasznie się boi? I tak sobie cudowałam na zmianę z ucieczkami w popłochu na brzeg :)

Nagle podeszla jakas mała dziewczynka i wzięla jedną z meduz na ręce. Czy zrobiło mi sie głupio? Mniejsza z tym ;) Wyraziłam za to swoje uznanie dla jej dzielności, ale nic nie odpowiedziała, tylko wrzuciła morskiego potwora spowrotem do jego środowiska życia. Następnie odwrócila się i w języku niemieckim powiedziała coś do swojej rodzinki na brzegu.
Od razu zrobiło mi się lepiej! Niemcy to niemcy - widocznie odważny naród. Moja hańba stała się mniejsza ;)

Nie muszę chyba wspominac, ze do wody już więcej nie weszłam ;)

 
1 , 2