Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
wtorek, 27 listopada 2012

poduszki ręcznie robione formografia
poduszki ręcznie robione formografia
poduszki ręcznie robione formografia
poduszki ręcznie robione formografia
poduszki ręcznie robione formografia
poduszki ręcznie robione formografia

Poduszki w naturalnym plenerze. Kolory mają w sam raz jesienne, pięknie się komponują.

Powoli zaczynam się przyzwyczajać do myśli, że trzeba je będzie sprzedać. Są na prawdę piękne.

niedziela, 25 listopada 2012

panoramka z łaczki

Zakupiłam sobie, a w zasadzie moja firma sobie zakupiła (na kursie księgowości zwracali uwagę na to, że to zupełnie dwa różne byty), nowy telefon. Po jakimś czasie okazało się, że potrafi na przykład robić takie śmieszne zdjęcia. Jakość jest telefonowa, ale i tak jest to fajny gadżet do zabawy.

Na zdjęciu grill działkowy po sezonie. 

czwartek, 15 listopada 2012

formografia poduszki poduchy dekoracyjne ręcznie robione

Oto przed Wami pierwsze dwie, a nawet trzy poduszki mojej produkcji. Wspominałam już, że założyłam sobie działalność, Formografię. Teraz w końcu można podziwiać jakieś efekty moich starań.

Poduszki wykonane są ręcznie, z włóczki akrylowej, która się nie mechaci. Mają wymiar 50 x50 cm. Posiadają w górnej części metalowe logo (10 kropek), a w środku mają elegancką profesjonalną metkę.

Jeżeli chcecie śledzić postępy prac (niedługo pojawią się poduszki z warkoczem i w kolorze fioletowym), to zapraszam na razie na fejsbuka: www.facebook.com/formografia

wtorek, 13 listopada 2012
niedziela, 11 listopada 2012
wtorek, 30 października 2012
sobota, 27 października 2012

Jesienne porządki na działce

Porządków ciąg dalszy. Spędziłam wczoraj miło czas kopiąc sobie w ziemi szpadlem. Jakieś 3 godzinki może. Ledwo co się ruszam. Ale mam satysfakcję. Przesadziłam poziomki. Nie spodziewałam się, że tak urosną i zrobił się straszny gąszcz. Ale to i tak nic w porównaniu z truskawkami. Powinnam była zająć się nimi pod koniec sierpnia, ale jestem pewna, że przetrwają. Bestie tak się rozmnożyły, że o dawnym grządkowym porządku szybko zapomniałam i porzuciłam ambitne plany. Truskawki wypuszczają takie "wąsy", na których mniej więcej co pół metra pojawia się mała sadzonka truskawki i zakorzenia się. Gdzie popadnie i bardzo skutecznie. Pobrałam mniej więcej 1/20 wszystkich sadzonek i rozsadziłam sobie nowe poletko, większe niż początkowe. Reszta tworzy truskawkową dzicz.


Ale, co najważniejsze! Został mi ufundowany niesamowity prezent, dzięki któremu rozpocznie się proces "urbanizacji" działki. Są to Płytki Chodnikowe. 50na50, 7cm grubości, waga około 30 kg jedna. 22 sztuki. Dwadzieścia dwie sztuki do zwiezienia taczkami ze szczytu górki na działkę! ... W tej kwestii otrzymałam profesjonalną pomoc :) Ale na układanie chodnika zabrakło sił, a dzisiaj pogody. Czekam niecierpliwie na słonko.

pierwszy krok ku urbanizacji działeczki

niedziela, 21 października 2012

jesienne łupy działkowe

Kwiatki po lewej, to wszytko co wyrosło mi z 12 saszetek różnych nasionek.

Po prawej oczywiście poziomki. Pięknie się rozrosły i w dalszym ciągu mają jeszcze owoce!

jesienne porządki na działce

W ramach jesiennych porządków na działce dokonałam wielu nasadzeń. Prawdę mówiąc do końca nie wiem co posadziłam. Dostałam roślinki w formie samych łodyżek, albo resztek liści. Mam też całe pudło cebulek tulipanów, żonkili i krokusów. Najwyższa pora je również posadzić.

Przekopaliśmy też, widoczny na zdjęciach, kolejny kawałek terenu. Jakieś 20 m2 pokrzyw mniej. Tu właśnie będą tulipany i inne cebulkowe cuda. Koło "drzewa", a w zasadzie jego kikuta, będzie bluszcz i ogródek ziołowy. Całość ogrodzona małym białym płotkiem (materiałem na płotek będą stare okna z ruinek).

Jak się uda pozyskać płytki chodnikowe, to zrobimy sobie nawet porządną alejkę przy furtce.

(Duża ilość butelek wynika z konieczności przynoszenia jej z domu. Studnia wyschła. Zupełnie.)

środa, 17 października 2012

księżycowy krajobraz
księżycowy krajobraz
księżycowy krajobraz

Spacery w dzikim terenie są o wiele przyjemniejsze niż po chodnikach. Nawet kosztem całkowicie upapranych butów - warto!

piątek, 05 października 2012
czwartek, 27 września 2012

die welt - moja ulubiona róża
new down
blue moon
westerland
handel
flora donica

Projekt Róże jest w trakcie realizacji. Na razie tylko te kwiatki oglądam, podziwiam i fotografuję, ale plany mam dużo bardziej ambitne. Pewnie krew będę miała na rękach (swoją własną)... Przeżyję może... 

Róże są przecudne, zwłaszcza, jak dostrzega się różnice między nimi - w kształcie płatków, ich gęstości, wielkości. Nie jestem kozakiem, po liściach i łodydze nic nie rozpoznam - a da się! W sumie rozróżniam te, które mi się podobają i weszły w skład Projektu. Muszę się też pochwalić, że nawet nazwami operuję ;)

Od góry:
1) Die welt - moja ulubiona róża,
2) New dawn,
3) Blue moon (oryginalna nazwa jest od jakiegoś dziwnego niemieckiego nazwiska, ale tą łatwiej zapamiętać) - to jest chyba jedyna róża, do której od samego początku jestem uprzedzona - taka jest trupio blada dla mnie,
4) Westerland,
5) Handel (przez a z kropkami),
6) Flora donica.

To tylko ułamek skromny, tego co widziałam, sfotografowałam, poznałam. Uczenie się dobrze robi na samopoczucie :) Obcowanie z pięknymi kwiatami daje jeszcze więcej :)

10:36, a_anielka , floral
Link Komentarze (1) »
wtorek, 18 września 2012

praca w plenerze

Musiałam iść dzisiaj na działkę, żeby sąsiad zebrał sobie winogrona. Żeby nie tracić czasu, postanowiłam zabrać ze sobą komputerek i dokończyć zaczęte. Nanosiłam się, nadźwigałam. Naprzesuwałam stołem w te i we w te. Na marne. Obraz na ekranie był słabiej widoczny niż moje własne odbicie. Ale na zdjęciach wyszło profesjonalnie ;)

PS. Sąsiad o 11 rano częstował piwkiem, a gdy pomysł nie przeszedł podarował pomidory.

PS2. Stolik jest przejęty i pomalowany osobiście, krzesło jest zgarnięte spod śmietnika :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 56