Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
środa, 10 kwietnia 2013

kino świt w nowej hucie zostało supermarketem

Remont kina Świt trwa już od jakiegoś czasu. Nie mogłam się doczekać jego zakończenia. Byłam przekonana, jakimś cudem, że będzie w nim muzeum Nowej Huty. Niestety... Ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu przeczytałam gdzieś, że jednak będzie tam Tesco. Nie dowierzałam, musiałam przekonać się na własne oczy. 

To chyba jakaś klątwa dosięga "stare" kina. Pierwszym przykładem jest kino Wanda, drugim będzie Świt. To trochę jakby konsumpcjonizmem zastępowano nam kulturę...

Nie podoba mi się to. Zupełnie. Czy nie bardziej pasowałoby w tak reprezentacyjnym budynku jednak muzeum? 

piątek, 29 marca 2013

stare polskie słoje weckastare polskie słoje weckastare polskie słoje wecka

Słoje znalazłam na śmietniku. Przechodziłam obok i uśmiechnęły się do mnie. Bez wahania zabrałam wszystkie do domu, wymyłam i wygotowałam. Teraz pozostaje znaleźć im zastosowania.

Zupełnie nie rozumiem, jak ktoś mógł je wyrzucić. Stare rzeczy mają duszę i wyprodukowano je z najwyższą starannością. Nie tak jak cały ten współczesny badziew - byle jak, byle było, byle zarobić. 

piątek, 22 marca 2013

dokarmianie sikorek słonecznikiem

Ponieważ końca zimy nie widać postanowiłam pomóc lokalnym sikorkom. Zauważyłam, że jest ich całkiem sporo i przylatują na krzaczek bzu pod moimi oknami. Chciałam im kupić słoninę, ale myśl, że będzie mi dyndała za oknem, przegoniła ten pomysł. Zdecydowałam się na suszony słonecznik, który od lata zdobił moją szafkę w kuchni i pokrywał się kurzem.

Z pierwszym słonecznikiem sikorki uwinęły się szybko. Z drugim jeszcze szybciej. Teraz sypię im nasionka luzem, bo już się przyzwyczaiły i mnie odwiedzają. Smutno było patrzeć, że odlatują z niczym.

Świetnie się je obserwuje. Są bardzo grzeczne, nie ma awantur, przylatują pojedynczo. Wbrew temu czym mnie straszono, nie brudzą. W tym roku będę musiała zebrać dużo słoneczników z myślą o zimie i latających potworkach.

wtorek, 19 marca 2013

laskowa snowboard

Od jakiegoś czasu jestem posiadaczem swojej jednoosobowej firmy, a firma weszła w posiadanie wypasionego telefonu z aparatem, internetem i innymi cudami, które nie są zupełnie potrzebne w telefonach... W związku z tym zainstalowałam sobie aplikację Instagram i wrzucam tam co jakiś czas zdjęcia. Przypuszczam, niestety, że częściej niż na bloga.

Jeżeli jesteście ciekawi co to i jak to, zapraszam: http://instagram.com/fotoszoko

*

Zdjęcie powyżej to Laskowa. Tak się sprytnie udało, że wyciąg zatrzymał się nad trasą (a nie w lesie) i wyszło mi całkiem niezłe ujęcie.

środa, 27 lutego 2013

łyżeczki posrebrzane polsrebro
łyżeczki posrebrzane polsrebro
łyżeczki posrebrzane polsrebro

Łyżeczki posrebrzane do kawy na opakowaniu mają napis POLSREBRO POZNAŃ, w środku karteczkę SPÓŁDZIELNIA RZEMIEŚLNICZA ŻOLIBORZ trudno określić skąd są naprawdę. Przejęłam je podczas porządków u Asi i dałam nowy dom. Muszą tylko doczekać się czyszczenia.

Kiedyś miały cenę 1180.-, dla mnie są bezcenne.

czwartek, 14 lutego 2013

serduszka walentynkowe

Wszystkim zakochanym HIP HIP HURA! albo inny radosny okrzyk!

środa, 13 lutego 2013
środa, 23 stycznia 2013
czwartek, 17 stycznia 2013

potworro

Pierwszy wesoły różowy potwór wjechał na taśmę produkcyjną. Walka z wiatrakami (czyt. z maszyną do szycia) nie jest jednak tak całkowicie nieopłacalna.

Potworro do końca tygodnia będzie skończony. Jeszcze brzuszek ma pusty i potrzebuje solidnych pleców, bo w naszym kraju bez tego ani rusz ;)

Plan jest taki, że Potworro zostanie nagrodą w konkursie, ale nie wyprzedzajmy faktów.

* Gdyby ktoś jeszcze nie rozpoznał, to inspiracją do Potworra są Łazienkowe Potwory, które mozna spotkać pod tym linkiem: http://fotoszoko.blox.pl/tagi_b/5472/lazienkowe-potwory.html

środa, 09 stycznia 2013

porcelanowy komplet kawowy chodzież

Przejęłam razem z nowym pokojem. Teraz poranną kawę pijam z pozłacanych filiżanek. ;)

piątek, 28 grudnia 2012
piątek, 14 grudnia 2012

pierniczki lukrowane świąteczne
pierniczki lukrowane świąteczne
pierniczki lukrowane świąteczne

Coś ostatnio naszła mnie wena twórcza. Sprowadziłam do domu choinkę, ubrałam ją w co było. Uszyłam nawet własnymi rencoma osłonkę na doniczkę z worka jutowego i wstążki. Nie wspominam o Gwiazdkowym Piracie. Wczoraj chyba było apogeum - czas na pieczenie i lukrowanie ciastek!

Nigdy wcześniej nie piekłam ciastek, nie mówiąc już o lukrowaniu. Przyznam się nawet, że byłam święcie przekonana, że lukier kupuje się w sklepie... Na szczęście nie byłam sama. Zasiedliśmy w trójkę do pracy i oto jej fantastyczne efekty. Zabawa była świetna, co prawda duże dzieci szybciej się nużą niż małe, i większość ciasteczek musiałam wymalować sama, ale to akurat żaden problem.

środa, 12 grudnia 2012

poduszki formografia milo na allegro do kupeinia

W końcu, stało się. Podjęłam decyzję, że czas najwyższy spróbować rozstać się z poduchami. Wystawiłam je na allegro.

Oczywiście już chwilę później miałam wyrzuty sumienia, że jak ktoś je kupi, to już nie będę ich miała schowanych w szafie, czekających aż kuknę do nich z podziwem. Będzie je miał ktoś inny... Mało biznesowe podejście...

Tak więc targają mną przeciwności.

Jakbyście jednak chcieli bardzo taką moją poduchę, to polecam gorąco. Są cudne! Bardzo starannie i profesjonalnie wykonane. I do tego unikatowe.

Klikając tutaj przełączycie się na moje firmowe allegro.

środa, 05 grudnia 2012

pirat gwiazdka świąteczna

Spadł śnieg. Postanowiłam nie konfrontować się z nim. Nie wychodzę z domu. Jak się uda, to przez całą zimę. Żeby z nudów nie zwariować postanowiłam nauczyć się czegoś nowego i przydatnego. Szycia.

Na pierwszy ogień poszły ozdoby świąteczne, chociaż moje dzieło do zdobienia się raczej nie nadaje. Pierwszą moją gwiazdkę uratowała cudza kreatywność i przemiana w pirata.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 56