Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
niedziela, 15 września 2013
niedziela, 08 września 2013

sroka

Nie ma jak to obiektyw z dużym zbliżeniem :) W pierwszej kolejności, w drugiej, jednak wykazałam się refleksem i "ustrzeliłam" tą sroczkę na ulicy.

gołębie

A to rodzina gołębi, która zamieszkuje drzewo na przeciwko mojego okna.

piątek, 06 września 2013

huba

Plan aparatowy zrealizowałam z nawiązką. Nowy sprzęt działa jak złoto, a dodatkowo pożyczyłam sobie, od kolegi, obiektyw 70-300 i opcją makro :) Dźwiganie całego kompletu jest problematyczne (zastanawiam się, czy nie będzie konieczny trening na siłowni i rozbudowanie masy ciała...), ale radochy mam co nie miara. Żaden spacerujacy człowiek mi nie umknie ;) Ani żadna huba ;)

To rozmycie tła w aparatach z dużym zbliżeniem jest najcudowniejszą rzeczą na świecie :)

10:56, a_anielka , floral
Link Komentarze (3) »
czwartek, 05 września 2013
poniedziałek, 02 września 2013

Oto szykuje się długo oczekiwana rewolucja technologiczna ;) Podjęłam poważną decyzję zakupienia sobie lepszego aparatu. Nie będzie to pełna klatka (nigdy nie będzie to pełna klatka dopóki nie trafię na jakiś sezam ukryty za skałami), ale i tak sprzęt dużo lepszy od mojego obecnego D80. 

W związku z tym obiecuję, że wezmę sie za siebie i postaram się robic jakieś zdjęcia.

wtorek, 06 sierpnia 2013

wesołe miasteczko i okręt

Moja tegoroczna trasa wakacyjna objęła Szczecin i świetne wydarzenie pt. The Tall Ship Races. Był to główny punkt programu, ale... zamiast robić zdjęcia pojechałam relaksować się nad jezioro. To jedyne zdjęcie jedynego okrętu (żaglowca?) jakie zrobiłam, bo wszystkie wcześniej odpłynęły (ale co się nadźwigałam aparatu i 3 obiektywów w 30-paro stopniowym upale, to moje).

Widzieć je widziałam, ale musicie mi uwierzyć na słowo. Wrażenie niesamowite, bo statki były ogromne. Na prawdę ogromne. Pocieszam się tylko tym, że zdjęcia i tak nie oddałyby tego w zupełności. Ten powyżej, to jakiś mikrus...

Kiedyś może byłabym na siebie zła, ale ponieważ mój bakcyl fotoreportera został uśpiony (o ile nie zniknął zupełnie), to wystarczą mi same wspomnienia. Co to się stało, że tak mi się stało, to nie wiem.

A już jutro czeka mnie powrót do śmierdzącego Krakowa. Hura.

piątek, 05 lipca 2013

gra w cymbergaja

To chyba najbardziej wakacyjna gra ;)

Pierwszy raz w życiu grałam i oczywiście przegrałam :)

środa, 19 czerwca 2013
czwartek, 13 czerwca 2013

Wyszło słonko, czas na pranie! Ktoś mi kiedyś powiedział, że "Nowa Huta jest tak, gdzie jest pranie na podwórkach".

A tak to pranie wygląda.

pranie na podwórkach
pranie na podwórkach
pranie na podwórkach
pranie na podwórkach
pranie na podwórkach
pranie na podwórkach
pranie na podwórkach
pranie na podwórkach
pranie na podwórkach
pranie na podwórkach
pranie na podwórkach

środa, 12 czerwca 2013

pusty basen

Znalazłam się ostatnio w takim oto miejscu. Niespodziewane odkrycie, a takie lubię najbardziej. W środku jednego z MDK okazało się, że jest taki oto basen. Normalnie w sezonie basen działa, ale w tym roku sezon nie jest normalny a deszczowy. Tylko parasolka zdaje się być urządzeniem uniwersalnym.

poniedziałek, 03 czerwca 2013

Wczoraj, w niedzielę odbyły się na Mistrzejowicach zawody deskorolkowe. Pogoda się udała. Nikt się nie połamał.

Oto moja skromna mini relacja.

zawody deskorolkowe bitwa oa mistrzejowice
zawody deskorolkowe bitwa oa mistrzejowice
zawody deskorolkowe bitwa oa mistrzejowice
zawody deskorolkowe bitwa oa mistrzejowice
zawody deskorolkowe bitwa oa mistrzejowice
zawody deskorolkowe bitwa oa mistrzejowice

poniedziałek, 27 maja 2013

czosnkowy bukiet
czosnkowy bukiet

Nietypowy bukiet z czosnku dekoracyjnego i miedziany flaming, to jedne z wielu tegorocznych urodzinowych zdobyczy. 

niedziela, 05 maja 2013

Za górami, za lasami, hen daleko znajduje się piękna zielona dzika kraina... Znalazłam chyba swój raj na ziemi...

bieszczady, zalew solina
bieszczady, zalew solina
bieszczady, zalew solina
bieszczady, zalew solina

Pierwszy raz w życiu pojechałam w Bieszczady. Nie wiem jakim cudem dopiero teraz. Mogę tylko żałować gorzko i starać się nadrobić stracony czas.

Powiem szczerze, nie byłam nigdy w piękniejszym miejscu. Pełnym zieleni, ale nie pól uprawnych, tylko dzikich krzaków, drzew, łąk, pokrywających górki i wzniesienia. No i jeszcze jezioro, czy też zalew Solina. Powietrze jest tak niesamowicie czyste i pachnące. Mnogość robali zdumiewa. Ale i tak najpiękniejsze były śpiewy ptaków przed świtem - nie do opisania, trochę jak w zoo... tyle różnych dźwięków...

Przecudnie.

(Zdjęć byłoby więcej, ale padła mi bateria w aparacie... Z resztą i tak nie oddają w pełni wrażenia...)

sobota, 20 kwietnia 2013

industrial retro prl
industrial retro prl

Zdjęcia niestety z telefonu... stąd taka słaba jakość... może uda się kiedyś zrobić lepsze...

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 56