Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
środa, 29 sierpnia 2012
niedziela, 26 sierpnia 2012
środa, 22 sierpnia 2012

zaraza ziemniaczana zaatakowala pomidory

Tymczasem na działce z dnia na dzień uschły wszystkie pomidory. Wygląda to na zarazę ziemniaczaną (nie jestem tak mądra, żeby się znać sama, ale na tle, żeby skonsultować się ze specjalistą). Po szybkim sprawdzeniu innych działek z pomidorami okazało się, że część wygląda tak dramatycznie jak u mnie, a część nad wyraz dobrze. Może te zdrowe były czymś pryskane.

Nie pozostało nic innego jak zebrać co się dało, dojrzeć to na oknie z przeznaczeniem do podgotowania i pasteryzacji. Przy okazji nadmienię, że to dość ambitne zadanie, bo nigdy wcześniej nie robiłam żadnych przecieropodobnych rzeczy do słoików. Sam proces nie wydaje się być trudnym zadaniem, ale zmobilizowanie się do takiej akcji po pracy jest niezwykle trudne.

woodcamp
woodcamp

Za stara jestem na obozowicza. Jeżdżę przy okazji, rekreacyjnie. Świetne miejsce na wypoczynek - las, jeziorko, plaża, atrakcje sportowe - to nie dla mnie... potrafię skorzystać tylko z batuta ;)

Więcej zdjęć na fejsbuku

poniedziałek, 20 sierpnia 2012
piątek, 17 sierpnia 2012

tykwa

Tykwa należy do rodziny dyniowatych, czyli rośnie szybko i rozprzestrzenia się w zabójczym tempie. Do tego ma kształt baniaczka z szyjką. Kiedyś, z tego co się dowiedziałam, tykwę suszono, wysuszoną wydrążano, w wydrążonej przechowywano wodę i napoje. Za rok sobie taką posadzę.

wtorek, 14 sierpnia 2012

pomidory z własnej działki

W końcu wyrosły i zaczynają czerwienieć. Ponieważ dojrzewanie nie jest zależne od połączenia z rośliną pozbierałam co się dało. Przy okazji uniknę połamania roślin od deszczu (chociaż są już tak nieprofesjonalnie poplątane, że trzymają się jakoś kupy - inaczej nie umiem tego określić... pierwsze podejście do pomidorów dało mi do myślenia, że z nimi trzeba na ostro jechać i przycinać wszystko co się da nie pozwalając na nadmierne rozpanoszenie się krzaków). 

Teraz pomidorki wylegują się na parapecie i nabierają koloru.

Na pewno mam malinówki różowe i czerwone (chociaż wszystkie jak na moje oko są różowawe). Do tego dużo krzaczków holenderskich i krakowskich pomidorów. Nie rozróżniam, ale są pyszne. I jeszcze koktajlówki - czerwona obsypana bogato i żółta przepyszna, ale słabo owocująca.

Pomidorki są ekologiczne - spryskałam je na początku dwa razy naturalnym środkiem na grzyby i pleśń (bo coś niestety chorowały), a później olejkiem z pomarańczy i wyciągiem z alg - po razie. Wszystko na długo przed owocowaniem, także na pewno w pomidorkach nie ma nic oprócz pomidorka i deszczówki ;) Nie wyglądają może perfekcyjnie, ale zapewniam, że w smaku są najlepsze!

Ha! Jestem z siebie bardzo dumna!

poniedziałek, 06 sierpnia 2012
czwartek, 02 sierpnia 2012

upały nad bałtykiem

Dzisiaj afrykańskie powietrze dotarło nad Bałtyk. Było z 35C i ani troch wiatru. Za to woda w morzu dla równowagi była lodowata. I całe szczęście, bo inaczej nie sposób było to wytrzymać.

Jak dla mnie super :)

środa, 01 sierpnia 2012

plaża

Na plaży większość ludzi czyta. Bardzo pozytywny widok.

Ja wakacyjnie czytam "Opowieści o kapitanie Pirxie", bo wstyd przyznać Lema jeszcze nie czytałam. Z uwagi na dużo wolnego czasu wybrałam najgrubszą książkę, jaka była w księgarni. Co prawda wolę fantastykę z golemami, trolami i smokami, ale kosmiczne przygody są całkiem całkiem.