Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
poniedziałek, 30 sierpnia 2010

zdjęcia z Pożegnania Lata w New Sączu :: hier

środa, 25 sierpnia 2010

kluczyk do roweru

Nastąpiło zaginięcie kluczyka do mojego roweru. Rower, warto dodać, stał przypięty do płotka przed blokiem i zdawał się nie wiedzieć, że jest uwięziony i unieruchomiony. Przeszukałam wszystkie tajne pudełka, pudełeczka, pojemniczki i szuflady w poszukiwaniu zapasowego kluczyka. Znalazłam trzech kandydatów, z czego ostatni był pewniakiem, że przy jego pomocy rower zostanie oswobodzony.

Na szczęście zadziałał kluczyk nr 1! I zapięcie pozostało nadal zapięciem wielokrotnego użytku.

wtorek, 24 sierpnia 2010
poniedziałek, 23 sierpnia 2010

suszenie prania

Rajstopy, bielizna i skarpety na prawo. Tutaj tylko spodnie i pościel ;)

[NH, os. Zielone]

długa po super remoncie
długa po super remoncie

Tyle słyszałam i tyle czytałam o wspaniałej wyremontowanej ulicy Długiej, nadeszła pora, żeby zweryfikować wiadomości za pomocą własnych zmysłów. Już na wejściu (czyt. na zakręcie) napotkałam wykolejony tramwaj i brygadę akapulko wzywającą telefonicznie pomocy. Czyli jakość torów i zakrętu jest taka jak czytałam - marna.

Pojechałam dalej. Jezdnią. Elegancką, nowiutką, świeżo oddaną do użytku, a uklejoną tak, że dzieci w przedszkolu położyłyby ją lepiej. Żeby chociaż równo było... ale nie jest! Czyli jest dokładnie tak jak pisali i mówili - posługując się językiem obsługi technicznej MPK - k**** do d***!

A miało być tak pięknie - prezydencki lans przedwyborczy... A wyszło jak zawsze... W sumie założenie zostało jak dla mnie spełnione - nowa Długa pokazuje jak wspaniałego mamy prezydenta. Ja wybierzemy go jeszcze raz, to pod koniec kadencji wyklei nam masą asfaltową za ciężkie pieniądze kolejną reprezentacyjną ulicę w centrum. Ponieważ wszyscy mieszkamy w centrum i inne drogi zupełnie nas nie interesują - cieszmy się i świętujmy!

niedziela, 22 sierpnia 2010




Zdjęcia z imprezy grillowo-plenerowej (tzw. barbeque) w Fabryce. Organizatorami byli MISBEHAVE i JB.

Pogoda była rewelacyjna, słonko grzało jak na wakacje przystało :) Było super! Kto nie był, niech żałuje!
Albo przynajmniej niech zobaczy więcej zdjęć ;)

środa, 18 sierpnia 2010
piątek, 13 sierpnia 2010
poniedziałek, 09 sierpnia 2010

więcej zdjęć z imprezy pt. Lines of Bielawa na fejsbukowym fotoszoko...
polecam! :)

Kwitnie raz w roku przy pełni księżyca! Rarytas tak zwany! Ewenement!

Odkrywcy mają uzyskać szczęście i bogactwo, na co zapewne liczą po cichu.

czwartek, 05 sierpnia 2010
niedziela, 01 sierpnia 2010

aleja słowackiego

Pas zieleni na alejach. Szkoda, że nie zrobili dwóch pasów po bokach, zamiast jednego na środku. Ale kto mógł przewidzieć,  że piękna reprezentacyjna i nowoczesna aleja (trzy aleje) zamienią się w zakorkowaną ulicę służącą jedynie samochodom. Ludziom mieszkającym przy alejach współczuję z całego serca - nie sposób otworzyć okna, a nawet z zamkniętymi nie da się przeoczyć żadnego autobusu (ciekawe, czy którykolwiek autobus mpk ma klocki hamulcowe na tyle sprawne, żeby nie skrzypiały przeraźliwie podczas hamowania?) czy motocyklisty. A gdyby było za cicho, to kierowcy zastawiający skrzyżowanie i trąbiący na nich, od razu rozwiązują taki problem.

O pasie zieleni też można długo opowiadać - jak widać pośród drzew i zieleni jest alejka. Nie na wszystkich jednak odcinkach alejka jest do końca, od skrzyżowania do skrzyżowania, krótko mówiąc ma to do siebie, że zanika... Byłoby to doskonałe miejsce na drogę rowerową, ale nie będzie, właśnie z powodu zanikania i dodatkowo tego, że przecina nawrotki dla samochodów. A kto w naszym mieście zaryzykowałby konflikt z kierowcami? Na pewno żaden zuch z rady miasta, czy zikit. Ani nawet straszaki miejskie.

Najbardziej denerwuje mnie jednak to:

aleja słowackiego

To, czyli nieustanne parkowanie samochodów na chodniku (1 przewinienie), na skrzyżowaniu (2 przewinienie) wjeżdżając przez przejście dla pieszych (3 przewinienie) i nie ważne, czy ktoś na nim stoi czy nie, przecież zawsze można zatrąbić i zwymyślać. Wszystkim lubiącym dreszczyk emocji polecam przejście dla pieszych od Radia do Urzędu - nigdy bowiem nie wiadomo czy i jak szybko zza zaparkowanego pojazdu wyskoczy następny. Ale strasz miejska w tym czasie goni małolatów po parkach. Można oczywiście dzwonić w sprawie interwencji, ale trzeba mieć mocne nerwy i na uwadze, że pan nie przyjmie zgłoszenia, bo np. uważa, że nie jest to skrzyżowanie Alei z Łobzowską, tylko z Kazimierza Wielkiego :)