Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
czwartek, 30 lipca 2009

Owoce morza czyli

Dałam dzisiaj popis swojej dzielności ;)

Dzień był strasznie duszny. Jak tylko przyszliśmy na plażę postanowiłam wejśc do wody. Zazwyczaj trwa to u mnie troszkę, bo wolno się aklimatyzuję. Dzisiaj morze było cieplutkie i strwierdziłam, że wparuję do niego na predkości. Szybko wparowałam, jeszcze szybciej wyparowałam - w wodzie była ławica mini rybek. 
Nie obyło się bez okrzyków przerażenia :)

Po wnikliwym zbadaniu morskich czeluści (tych przy brzegu oczywiście) zlokalizowałam swobodnie dryfujacą głowę ryby i do tego trzy meduzy - czyli coś nowego do fotografowania. Tylko jak fotografowac coś, co się zbliża z każdą falą i czego wbrew logice strasznie się boi? I tak sobie cudowałam na zmianę z ucieczkami w popłochu na brzeg :)

Nagle podeszla jakas mała dziewczynka i wzięla jedną z meduz na ręce. Czy zrobiło mi sie głupio? Mniejsza z tym ;) Wyraziłam za to swoje uznanie dla jej dzielności, ale nic nie odpowiedziała, tylko wrzuciła morskiego potwora spowrotem do jego środowiska życia. Następnie odwrócila się i w języku niemieckim powiedziała coś do swojej rodzinki na brzegu.
Od razu zrobiło mi się lepiej! Niemcy to niemcy - widocznie odważny naród. Moja hańba stała się mniejsza ;)

Nie muszę chyba wspominac, ze do wody już więcej nie weszłam ;)

środa, 29 lipca 2009

Wielka fala

Zdjęcie z wczoraj. Dzisiaj morze było już spokojne.
Niesamowite, że tak się to zmienia...
Tak jak z plażą - raz ją morze pochłania, a raz oddaje z nawiązką.

wtorek, 28 lipca 2009

Chłopy - przystań rybacka

Chłopy - przystań rybacka

*

Panowie byli tak mili, że pozwolili mi robic zdjęcia (cytat w tytule wpisu).
Nie było to łatwe - podejśc i nachylic sie nad świeżo preparowanymi rybami... Brrry... Ale dałam radę.

Chłopy - przystań rybacka

Chłopy - przystań rybacka Chłopy - przystań rybacka

"Jakiego ma Pani zuma w tym aparacie?"
"Na szczęście żadnego!"

*

Chłopy - przystań rybacka

Przystań rybacka w Chłopach

niedziela, 26 lipca 2009

Jest tu tak, że po jednej stronie drogi (i miasteczek Mielno, Unieście, Łazy) jest morze, a po drugiej jezioro, albo nawet jeziora. Jedno jest Jamno, a drugie zdaje się Bukowno.
Jak odkryłam to w zeszłym roku, to byłam w szoku ;)

W każdym razie jezioro jakoś mnie nie kręci (skoro Kryspinów jest niedaleko Krakowa, a jezioro to jezioro), ale z braku pogody (która zepsuła sie akurat po tym jak zdałam relację, jak to jest pieknie...) lepsze to niż nic.
Zdjęcia można robic i przy tym nie wywiewa myśli z glowy...

Najpierw Jamno od strony Mielna z przystanią na łódki i molo:

Jezioro Jamno w Mielnie - przystań

Jezioro Jamno w Mielnie - przystań

Jezioro Jamno w Mielnie - molo

*

I Jamno od strony jakiejś miejscowości na O [leniem jestem i nie chce mi sie nawet sprawdzac], przy drodze z Łaz do Koszalina:

Jezioro Jamno

Jezioro Jamno

*

A nad morzem szaleją porywiste wiatry i fale pochłaniają brzeg (Mielno):

Jezioro Jamno

piątek, 24 lipca 2009

Tagi: rośliny
22:13, a_anielka , floral
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 lipca 2009

Zdjęcie nie jest dzisiajsze, ani nawet wczorajsze...

Pokazuje za to burzę, a ja dzisiaj mam niezłą w głowie. Przed chwila wstalam, a śnił mi sie najpiękniejszy sen w całym chyba moim życiu - odzwierciedlenie marzeń i takich tam... I okazał sie byc tylko snem...

Uwielbiam swoje sny, ale czy jakiś w koncu się spełni?

Ten budynek jest akurat zabytkowy, jednak po wioskach stoja jeszcze piekniejsze i niestety niszczejące.
Szkoda, ze w Małopolsce pasują jak pięśc do nosa, bo uwielbiam budynki z muru Pruskiego.

*

A tak wogóle to ktos mi dzisiaj uprowadzil żel do kąpieli i oliwkę do ciała, którą przez roztargnienie zostawiłam pod prysznicem. Jestem niezmiernie zbulwersowana tym faktem, dlatego dziele się tą wielce ciekawą wiadomością z Wami wszystkimi. A podobno zyjemy w katolickim kraju a 7 jest nie kradnij...

Dzieki temu straciłam wiarę w ludzi i troszke nerwów. Wiem, że z powodu mydła nie warto, ale jak tak można?

wtorek, 21 lipca 2009

Bałtycki delfin 1wsza klasa

Napisałabym, że też tak potrafię... ale nie potrafię...

sobota, 18 lipca 2009

rio? mielno?

Niezwykle cięzko było się dostac na dogodne miejsce do fotografowania -
za dużo bylo ciekawskich panów ;)

Same tancerki równiez nie ułatwiały sprawy poruszając się bardzo dynamicznie -
zdjęcia mam, ale poruszone i zamazane.. :(

Tagi: ludzie
21:54, a_anielka , ludzie
Link Komentarze (7) »
piątek, 17 lipca 2009
czwartek, 16 lipca 2009
środa, 15 lipca 2009

uniescie-molo

uniescie-molo

*

W Unieściu są i kutry rybackie (działające) i molo i tlum turystów. I śmierdzi rybą, zapewne dzięki tym kutrom.

Nie mniej jednak, nie powinnam narzekac, bo z wszystkich plaz na jakie jeździmy, na tej jedynej jest do fotografowania coś innego niż bezkres morza.

Przy okazji stwierdziłam, że język polski jest dużo bardziej uniwersalny niż angielski i nie bez powodu nazywany bywa "łaciną" - wystarczą 3 słowa na 'k', na 'p' i na 'j' pelniące wszystkie funkcje językowe oraz przedrostki: prze-, za-, roz-, od-, do- i można wyrazic każdą dowolną myśl... I do tego jest pewnośc, że zostanie sie zrozumianym!

Wolę jednak plaże bez turystów z całej Polski...  Nie tylko ja, więc Unieście jest plażą baaardzo rezerwową.

uniescie-molo

wtorek, 14 lipca 2009

Dzisiaj w cenie 20PLN za kilogram.

niedziela, 12 lipca 2009

Piękne nasze polskie morze

I co moi drodzy? Jesteście w szoku? Bo ja tak :)

Przedwczoraj byłam na poludniu kraju, od wczoraj jestem na północy.
Zamiast spalin i wyziewów wdycham jod - możecie zwraca sie do mnie Mistrz Joda ;)
Zamiast zajmowa sie domem i bieżącymi sprawami relaksuje się i wyleguje plackiem na plaży - rewelacja!

Przede mną jeszcze dłuuuuugi wczasowo wypoczynkowy czas. Mam nadzieje, że nie zanudzicie się morskimi zdjęciami ;) A ja nie zwariuje z tęsknoty za domem, za swoim ukochanym prawie-narzeczonym i kotami i wszystkim tym, co nazywa sie codziennością.

Pozdrawiam gorąco znad pięknego polskiego morza, nad którym szczególnie gorąco to nie jest, ale może będzie.

 

czwartek, 09 lipca 2009

No i ile jest w tym prawdy? Myślę, że sporo. Niestety.

 
1 , 2