Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
poniedziałek, 29 czerwca 2009

Ciekawe w jaki sposób pan kominiarz czyści ten komin ;)


ulica Józefińska (róg z Węgierską)

niedziela, 28 czerwca 2009

Wyobraźnia podpowiada różne uzasadnienia dla takiego widoku.. Wszystkie dość krwawe ;)

Chciałabym podziękować Mamusi za zgodę na upublicznianie rodzinnych sekretów ;)

sobota, 27 czerwca 2009

Naruszona została moja trasa przeprawowa do miasta - remontują most Grunwaldzki.
Nadrabiam trochę kilometrów, ale jeżdżę przez most niebieski.

(A propos kilometrów, to od założenia licznika w połowie maja mam już nabitych 670 km - czyli dojechałam do Gdańska ;) )

piątek, 26 czerwca 2009

Autko jest w trakcie wiosennych porządków już 3 tydzień. Wszystko przez to, że tyle pada
(chociaż ma też to swoje plusy, bo widać, którędy przecieka dach...).

Ja już tęsknię, a On (czyt. mój prawie-narzeczony) jeszcze bardziej.
Ponieważ główna naprawa nagrzewnicy zakończyła się sukcesem postanowił poskładać autko do stanu
"na upartego można jechać" i jeździć nim.

Wybraliśmy się w plener, żeby zbadać dlaczego nie działa prędkościomierz...

*

On robił to:

*

Ja to:

*

A autko wyglądało tak:


*

PS. Prędkościomierz nie działał, bo się wypięła kostka.

Do rozwiązania pozostały jeszcze dwie zagadki: "Dlaczego nie otwiera się tylne prawe okno?" 
i "Dlaczego nie działa tylna wycieraczka?"

;)

13:41, a_anielka , 4x4
Link Komentarze (2) »
środa, 24 czerwca 2009

Moje notatki najbardziej przydają sie kotu - śpi na nich...

poniedziałek, 22 czerwca 2009
niedziela, 21 czerwca 2009

Postanowiłam zakupić nowy obiektyw. Włączyłam sobie ceneo i poczułam się jak osiołek, któremu w żłobie dano w jednym owies, w drugim siano... Z tą różnicą, że osiołek miał wszystko za darmo i włosu mu dęba nie stawały na widok cen owych dóbr..

Wahałam się między teleobiektywem, a obiektywem szerokokątnym. Cały czas się waham... Chociaż bardziej skłaniam się ku szerokokątnemu, bo zawsze odczuwam wąskość kadru (i jest tańszy). Z drugiej strony jadę niedługo nad morze i tam z tym obiektywem wystarczy, że jedną fotkę zrobię i będzie za cały wyjazd.. A z teleobiektywem mogłabym zostać plażowym paparazzi..

Jak na razie wybór mój to SIGMA 10-20mm f/4-5.6 EX DC HMS. Nie dość, że nie jest stałoogniskowy, to jeszcze dość ciemny... Nie wiem co znaczą te literki na końcu.. Nie wiem, czy to dobry wybór...

Czy ktoś ma takie cudo, albo zbliżone parametrami i podzieli się ze mną uwagami? Bardzo proszę.
Zanim będę 2500pln w plecy...

*

Dodam jeszcze tylko, że aparat mam NIKON D80.

sobota, 20 czerwca 2009
piątek, 19 czerwca 2009

niebieski most (Legionów Piłsudskiego)

Trochę zazdroszczę wszystkim, którzy mieszkają w blokach i mają możliwość zaglądania sąsiadom w okna...
I patrzenia na nich z góry..

czwartek, 18 czerwca 2009

Jest takie miejsce w Krakowie, jedyne w swoim rodzaju dziwne i niepowtarzalne.  
Od zewnątrz jest wielkim czarnym budynkiem z efektownymi kolumnami, a w środku..
Nawet ciężko to nazwać - jak pozlepiane w dziwny kształt kamienice.. 
Coś jak osiedle zamknięte w centrum miasta.

Całość da się w środku obejść do okoła. Robi 1000 razy lepsze wrażenie na żywo, niż na zdjęciach.
Dlatego zdjęć będzie mało.

*

Nietypowe miejsce, to i nietypowy widok. A właściwie prześwit.. Widok to mają z okien..

Straż Pożarna przy Westerplatte, widok od tyłu

Zwiedzałam dzisiaj przejazdem Wesołą. Nie byłabym sobą, gdybym nie wdarła się do środka jakiegos budynku, żeby sprawdzić jakie kryje tajemnice.

Z wielkim zdumieniem, nie,
z OGROMNYM zdumieniem odnotowałam dzisiaj istnienie parkometrów.

Nie wiem czy w całym mieście
(czyt. w centrum), ale są na pewno na Łobzowskiej. DWA.

Nie wiem co powiedzieć..

Czyżby dni panów ze strefy parkowania były policzone?

Na razie pracę mają - uczą obsługi parkometrów. Widziałam jak uczyli siebie ;)

Chociaż nie - po prostu nie będą sprzedawać karteczek, ale stać
i pilnować kto nie zapłacił będą mogli dalej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

wtorek, 16 czerwca 2009

Uwielbiam te wały przeciwpowodziowe.

Nadwiślańska, dz. XIII Podgórze

Okazało się, że kobiety jednak nie sa aż tak straszne - zniszczenie samochodów nie jest aktem zemsty.
Jest tylko na takim akcie wzorowane.

Co dobrego można powiedzieć o panu artyście, który powiela czyny zrozpaczonych kobiet i robi z nich akcje "artystyczne"? Dla mnie to słaby żart, marna zabawa, nawet żerowanie na czyimś nieszczęściu.
I jeszcze niszczenie przestrzeni publicznej (chodniki uciaprane farbą).

O ile rzecz taka w przypadku zawodu miłosnego jest dla mnie w jakiś sposób dopuszczalna, bo wiadomo emocje to emocje, o tyle uważam pana artystę za bezproduktywnego. Naśladownictwo i kopiowanie czyichś pomysłów dla mnie sztuką nie jest.

Czy artyści sa już tak marni, że nie mają własnych pomysłów? Czy sztuką jest niszczenie, czy tworzenie?

 
1 , 2 , 3