Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
piątek, 27 maja 2011
środa, 25 maja 2011

sad

Słonko, zieleń, kwiatki, świeże powietrze :)

czwartek, 19 maja 2011

zdjęcie analogowe
zdjęcie analogowe
zdjęcie analogowe
zdjęcie analogowe
zdjęcie analogowe
zdjęcie analogowe
zdjęcie analogowe
zdjęcie analogowe
zdjęcie analogowe

Mam zdjęcia! Cały plik - 4cm wysokości!
Z całego zestawu około 150 zdjęć podoba mi się niecałe 20. Częsć jest zupełnie beznadziejna, reszta bez rewelacji.

Spodziewałam się większej ostrości zdjęć i tego że będą jaśniejszze z większym kontrastem między jasnym i ciemnym. A są takie jakby były słabej rozdzielczości. Kolory tez wyszły dziwnie, ale ma to swój urok. Niektóre fotki wyglądaja jak z lat 90-tych. Może to być winą lekkiego przeterminowania filmu, ale kto to wie. 

W sumie jestem zadowolona. Wrażenie oglądania zdjęć na żywo, trzymając ich plik w ręce, jest wspaniałe. Może odpuszczę sobie chwilowo masową fototografię analogowym aparatem i wrócę do cyfrówki, ale zdjęcia będę wywoływać regularnie.

poniedziałek, 16 maja 2011

podwórko na Łobzowskiej

Pojechałam dzisiaj z misją. Misja między innymi dotyczyła wywoływania zdjęć. Dylemat, czy lepiej więcej wydać i liczyć na lepszą jakość, czy mniej wydać i liczyć na szczęście, rozwiązał się sam. Na drzwiach do Sauer Studio zastałam karteczkę "opieczętowane przez komornika". Zajrzałam jeszcze z rozpędu na podwórko, bo miało taką małą dziwną ceglaną budowlę, i poszłam gdzie indziej swoją drogą kontynuować misję.

Zdjęcia będą jutro. Kiedy je odbiorę? Nie wiadomo ;)

Mam nadzieję, że będą warte swojej ceny. Wywołanie i odbitki to jakieś 140zł. Nie liczę filmów, bo dostałam je za darmo i zapłaczę dopiero, gdy będę je musiała odkupić. Chciałam tez z opcją skanowanie, ale cena 50zł za film w dużej rozdzielczości skutecznie mnie zniechęciła...

Może ktoś chce kupić jakieś moje zdjęcia, żebym sobie uzbierała na skanowanie? ;)

niedziela, 15 maja 2011

romet luxus turing
romet luxus turing

Porzucony pod blokiem rower przetrwał jesienne deszcze i zimowe zamiecie! Przy pomocy miski wody, płynu do mucia naczyń i niezastąpionego WD40 przywróciłam go do stanu przydatności. Rdzy niestety nie dało się umyć ;) I umycie wystarczyło - wszystko działa. Próby nie przeszłoa instalacja do licznika predkości i kilometrów - wiadomo nowoczesna technika.

Dzielnie przejechałam całe miasto i mniej dzielnie, ostatkiem sił odcinek specjalny od AGRE na Kocmyrzowskiej do ABC na osiedlu. Całej góry nie udało się pokonać. Nawet na rowerze z przerzutkami byłoby to niezwykłe osiągnięcie. Jak dla mnie wspinaczka pieszo w zupełności wystarczy. W każdym razie dotarłam. I rower razem ze mną. Teraz czeka go obiecany tuning. Ma przestać wyglądać jak kupa złomu :) Tylko nie mogę się zdecydować na jaki kolor go pomalować.

Może jakieś ciekawe sugestie? Inspiracje?

Tagi: rower wiosna
16:10, a_anielka , rower
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 maja 2011

Statystyki oglądalności spadły prawie do zera... Postanowiłam w tym tygodniu wywołać wszystkie 6 filmów jakie wypstrykałam, zrobić odbitki, zeskanować i pewnie opublikować tu troszkę.

15:55, a_anielka , floral
Link Komentarze (6) »