Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
sobota, 30 maja 2009

Wyglądał tak beztrosko, że aż zdobyłam się na odwagę, żeby podejść (ukradkiem) i uwiecznić to na zdjęciu.

piątek, 29 maja 2009

gdzie oni sa

Kościół na Rynku Podgórskim

Ciężko byłoby tych Panów dostrzec, gdzyby nie to, że grali na trąbkach ;)

Odpowiedż po najechaniu na zdjęcie - taki bajer ;)

ul. Poselska / ul. Dominikańska

Przy okazji chciałbym zwrócic uwagę, że w tym miejscu obowiązuje strefa A - czyli tylko mieszkańcy moga tu wjeżdżać i parkować (i uprzywilejowani) - z wszystkich 4 aut, które widac na zdjęciu, tylko jedno ma identyfikator.

Nie wiem, czy tylko ja to obserwują, ale pomimo teoretycznego utrudniania wjazdu na Stere Miasto przybywa  samochodów. Wiślna jest na przykład cała zastawiona... Na Jagiellońskiej panuje wolna amerykanka z parkowaniem, dołączają się do tego szychy z UJ parkujące na końcu Gołębiej pod samym Collegium Novum.

Moim ulubiony samochodym akcentem w centrum są jednak policyne radiowozy sunące z prędkością 5km/h środkiem alejek na Plantach - jakby już tyłka nie łaska było ruszyć rowerem albo pieszo...

Ręce opadają.

przejście podziemne na rondzie Grunwaldzkim

Jaki sens ma umieszczanie symboli religijnych w przejściach podziemnych w przestrzeni publicznej?

czwartek, 28 maja 2009

Może nie wygląda to na typowe szkole podwórko, ale jednak nim jest i pozostanie jeszcze do końca semestru - później przenoszą nas na kampus.

Wogóle, to lubię swoją szkołę. Czy to dziwne?
Lubię kolegów i koleżanki, wykładowców, panią Basię z sekretariatu, a szczególnie nasz kameralny budynek - tak jak liczę to wychodzi mi, że mamy w sumie sześć sal, z czego dwie komputerowe. Mniej by się już chyba nie dało :)

A tak wygląda brama...

i podwórko...

*

Ponieważ szkoła nie zajmuje całego budynku, zdarzyło się tak, że mieszkają w nim normalni ludzie.
I na dodatek, co bardzo lubię, wieszają na podwórku pranie ;) Czasami, żeby odczepić rower od trzepaka
(o tak, jest i trzepak), trzeba przedzierać się pomiędzy koszulkami, spodniami i innymi strojami :)

Niepowtarzalny klimacik :)

Stare miasto (nie podam nazwy ulicy z obawy przed zdemaskowaniem)

środa, 27 maja 2009

Dla odmiany miły letni miejski klimacik. Nie ma to jak podwórka.

ul. Józefińska, dz. XIII Podgórze

niedziela, 24 maja 2009

Wyburzenia dobiegają końca. Vistula zniknęła już prawie całkiem. Została jeszcze ostatnia część. Niedługo nie będzie nic, dopuki nie wystawią jakiegoś superszczeżonego apartamętowca za ciężką kasę... A wystawią na pewno, to już wiadomo - wszyscy deweloperzy z okolicy czekają aż powstanie, bo podniesie okoliczną wysokość zabudowy i zacznie się wolna amerykanka na Podgórzu...

Vistula

Plac Mariacki

To chyba jakieś przegięcie, albo czyjaś nadgorliwość, albo boska interwencja (szefu z Mariackiego na pewno ma wejścia gdzie trzeba).

Aż sprawdziłam - znak informacyjny C16 oznacza drogę dla pieszych.

I niech mi ktoś powie, czy w takim razie poza godzinami wymienionymi na znaku nie wolno przechodzić przez plac? Czy co? Bo na prawdę nie kumam...

 

 

 

 

 

 

Nie lubię tej wstrętnej pustej głowy postawionej ni z gruszki ni z pietruszki pod ratuszem. Nie przekonują mnie słynne nazwiska i inne ważne względy - moim zdaniem powinni go gdzieś wywieźć albo oddać właścicielowi.

Dzisiaj jednak dostrzegłam + tego dziadostwa. Pierwszy raz. I pewnie jedyny.

*

Małe damy  ;)

*

I jeszcze takie zdjęcie dzieciaczków zrobiłam dzisiaj.
[Naszło mnie na wizytę na Rynku i na fotografowanie dzieciaczków... Dziwne? Humor mi nie sprzyja ostatnio i chyba chcę sie pogrążyć do reszty.]

 

 

piątek, 22 maja 2009

CRACOVIA POWER DRINK już w sprzedaży. Cena 2.70PLN (w jakimś sklepiku na Nowym Kurdwanowie).

Pozdrawiam kibiców innych drużyn, którzy nie mają swoich firmowych napojów ;)

Tagi: sport
14:16, a_anielka , obiekty
Link Komentarze (6) »
czwartek, 21 maja 2009

Ze zdumieniem stwierdziłam, że woda w Pakru Krakowskim w fontannie ma zielony kolor (pomimo tego, że dno pomalowane jest na błękitno). Jeszcze dziwniejsze jest to, że koniec zbiornika ma wodę czystą, a farfocle dryfują po części bliżej wodotrysku - zawsze było odwrotnie...

środa, 20 maja 2009

Każdy ma kiedyś urodziny. Ja miałam wczoraj. Z tej okazji padał deszcz - przyroda i ja opłakiwałyśmy niemiłosiernie upływający czas ;)

Dzisiaj wyszło słonko i postanowiłam zrobić sobie urodzinową niespodziankę wysokich lotów.

*

Kolejki nie było, wahania nie było, ani się obejrzałam i zaczęliśmy się wznosić.

*

Zerknęłam w dół (żeby nie było, że takim jestem kozakiem, to od razu się przyznam, że trzymałam się poręczy, prawie przez cały lot.. i nogi lekko mi drżały z wrażenia..) i zobaczyłam zupełnie inny balon ;)

*

Później było już tylko lepiej :)

Jak widać na załączonym obrazku wesołe miasteczko powoli pakuje manatki i zapewne wyrusza w dalszą objazdową trasę.

To rozkopane z kolei, to fundamenty przyszłej plaży i zapewne zaplecza gastronomicznego. Basen ma już w te wakacje znaleźć się w Wiśle jako nowa atrakcja. Sądząc z postępu prac, pewnie tak będzie.

*

*

Zdjęcia mam tylko na tą stronę Krakowa. Jakoś niebardzo byłam skłonna się przemieszczać..
W każdym razie tamten widok też musiał być oszałamiający.

*

W dole był most i bulwary ;)

*

Na koniec małe podsumowanie:

Lot balonem polecam każdemu. Rewelacja! Nie do opisania.

Warto poskromić strach, bo perspektywa jest niepowtarzalna. Misto z góry, zupełnie inaczej - widać wszystkie dachy, wszystkie podwórka, wypasione tarasy na poddaszach, które możnaby przejąć.. Wszystko takie malutkie. I widać całe miasto - tam gdzie są chmury i gdzie ich nie ma.

Chciałabym też pozdrowić pana "z dołu" i szczególnie pana Pilota :)

Bardzo się uszczęśliwiłam. Idąc za ciosem planuję jeszcze lot nocny. Co mi tam, jak szaleć to szaleć ;)

poniedziałek, 18 maja 2009

Ten napis juz pojawił się kiedys na Fotoszoko. Teraz zamieszczam go ponownie, z okazji co niedzielnego wpisu konkursowego na foto.bloxie (mozna na niego kuknąć tutaj).

Tak, żeby przypomnieć wszystkim, że trzeba być twardym ;)

Ruczaj

niedziela, 17 maja 2009

Konserwacja zabytków, to rzecz niełatwa. Trzeba być przy tym niezwykle delikatnym i drobiazgowym.

ulica Studencka

 
1 , 2