Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
piątek, 08 kwietnia 2011
czwartek, 07 kwietnia 2011

kopiec wandy
kopiec wandy

Zdecydowanie mógłby być wyższy. Liczyłam, że zobaczę hutę (kombinat, czy cokolwiek tam jest) z góry i nie udało się. Nawet gdyby drzewa nie zasłaniały widoku i tak nie byłoby nic widać. Co innego w drugą stronę - piekna panorama na Pleszów i całą plejadę osiedli Nowej Huty i kominy elektrociepłowni. Zdjęcia mam nieoglądalne przed wywołaniem (dziwne uczucie).

Ha! Mam kolejny nietypowy/bzdurny powód do dumy! Ale zacznijmy od początku... ;)

Poszłam się poszwędać, porobić zdjęcia. Ponieważ wypożyczyłam analogowego Canona z obiektywem 70-210mm motywację miałam silną. Wybór padł na kopiec Wandy, teoretycznie najwyższy punkt widokowy w okolicy. Krótko - kopiec taki sobie, widok taki sobie. Poszłam dalej.

Znalazłam Fort 49 1/2 Mogiła... Wiejski domek... Góry śmieci... I wyszłam gdzieś nie wiadomo gdzie, na jakimś tramwajowym zakręcie. Jechał akurat tramwaj. Podjechał do mnie i zatrzymał się. Spodziewałam się "gówniarzu nie wolno tu chodzić bez powodu!" a usłyszałam (przez megafon) "moja córka robi dokładnie to samo".

Pan otworzył drzwi, żeby sobie ze mną pogadać. Całkiem miło. Lubię rozmowy z nieznanymi ludźmi. Panu się nie spieszyło, ale powiedział, że musi jechać i podrzuci mnie do przystanku. 50 metrów co prawda, ale za to na samym samiutkim przodzie tramwaju! W części dla motorniczego! Ha!

Oto dowód (z wszystkich dwoch aparatów i czterech obiektywów akurat mialam założony 35mm):

przez przednią szybę tramwaju