Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
niedziela, 25 kwietnia 2010
sobota, 24 kwietnia 2010
piątek, 23 kwietnia 2010

magnolie

Magnolie to chyba najpiękniej kwitnące drzewka. Te na zdjęciach są na prawdę duże i pachną już z daleka. Można je spotkać na Plantach przy pomniku Straszewskiego, przy dworcu.

czwartek, 22 kwietnia 2010

Floriana Straszewskiego obelisk na Plantach

"Floryjan Straszewski
główny uczestnik w założeniu Plantacyj."

"Ku wdzięcznej pamięci zasług
około założenia i utrzymania tych przechadzek
wzniesiono ten pomnik w r. 1874
za uchwałą Rady M. Krakowa
ze składek obywatelskich i zasiłku
miejskiego"

"Pod kierunkiem Komitetu Gospodarczego
z przeważnym udziałem
Floryjana Straszewskiego
a gorliwą pomocą jeometry prof.
Pawła Florkiewicza
ukończono to dzieło w r. 1838."

[napisy na pomniku]

wtorek, 20 kwietnia 2010

pałac Lasockich

Dębniki, pałac Lasockich (zdjęcie z sajberszota)

Katyń 1940 Wawel 2010

Jeżeli zapala się znicze przy plakatach z Chopinem (!!), to na flagach może być nawet napis: Katyń 1940 Wawel 2010..

UWAGA!! Treść poniżej jest nie elegancka, kulturalnym i wykształconym ludziom nie przystoi wygłaszanie takich teorii (porównanie, przyznaję, jest przesadzone pomimo niedosłownych moich intencji, ale taka właśnie myśl nasunęła mi się na widok tej flagi):
Osobiście uważam, że faktycznie pomysł z pochowaniem prezydenckiej pary na Wawelu jest "równie" tragiczny jak wymordowanie tysięcy polskich żołnierzy przez Stalina, ale chyba nie taki przekaz był intencją twórców... W intencje żałobników od zniczy pod plakatem wolę nie wnikać...

Byle gdzie, byle jak, byle by było...

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

zły pies

Hanibal Lecter

sobota, 17 kwietnia 2010

chmura wulkaniczna

Gdyby wybuch wulkanu na Islandii był reakcją na niedzielne plany...

Wybrałam się dzisiaj do Parku Jordana (czyt. Dżordana). Bo wiosna, bo prawie ciepło, bo rower, bo żeby się spotkać, bo zdjęcia (ze zdjęciami to trochę się stresuję, ale o tym niżej).

Zaskoczyła mnie straszna metamorfoza jaka dotknęła stadion Wisły! Po pierwsze przymiażdżył górkę... Po drugie przymieżdżył górkę... Po trzecie jest wielki, paskudny i w ogóle nie pasuje do okolicy! I jeszcze jest do tego wadliwie zbudowany!

górka w Parku Jordana
górka w Parku Jordana
górka w Parku Jordana

Jedyne co się nie zmieniło, to widok z górki na park... Słonko i zieleń poprawiło mi trochę humor...

górka w Parku Jordana

*

A teraz o tym co mnie denerwuje w równym stopniu co niepokoi - o niedzieli. Czemu? Temu:

górka w Parku Jordana

Pewnie ktoś powie, że powinnam czuć się bezpiecznie jak nawet na górce w parku czuwają tajni agenci, ale jakoś nie mam takiego odczucia. Wolałabym, żeby był już poniedziałek, albo najlepiej żeby w ogóle tego cyrku nie było. Pasował mi Kraków zaściankowy, gdzie mieliśmy własne podwórkowe problemy polityczne, że prezydent ma za dużo ziemi na Zabłociu, czy że radni przehandlowali kolejne tereny zielone. Jakie to było piękne!

A nie to co teraz się wyprawia! Na łapu capu łatają dziury w drogach i sadzą kwiatki. Bo ktoś sobie coś umyślił i nawet nie wiadomo do końca kto!!! Zastanawiam się, czy pójdą jeszcze o krok dalej i nie będą przyznawać pośmiertnych tytułów króla i królowej Polski (też z anonimowej inicjatywy)! Czemu to u nas się dzieje?

Patrzę na ten Wawel nieszczęsny z korytarza i nie wierzę! No nie wierzę po prostu! Nie mieści mi się to w głowie! Ale na to też jest wytłumaczenie - nie jestem patriotą! Ha! Wszystko zatem jasne. Przypomina mi się dyskusja z gazety o tym kto jest prawdziwym Krakowianinem - i nie wypadało nawet pić kawy w Podgórzu, żeby na taki tytuł zasłużyć. Ja myślałam, że trzeba mieć matkę Wandę, a ojca Smoka... Bardzo wielkie były ograniczenia, żeby móc się tak tytułować. Wydawać by się mogło, że w takim mieście na zaszczyty królewskie WCALE nie da się zasłużyć. Że ni hu-hu, ewentualnie można przewrót jakiś zrobić na przykład majowy, dobrać się do władzy... Albo poetą być wybitnym, tylko tu już pojawiają się pewne zastrzeżenia. Ale nie! Błąd! Trzeba znać pana Dziwisza i wtedy nawet procedury kanoniczne nie grają roli. Nic nie gra roli. Tylko pieniądze i wpływy i chore ambicje!

A co myślę sobie ja? Ja myślę tak: jeżeli doszło do tego, że jakiegoś marnego polityka chowają z królami, to oczekuję jakiejś draki w niedzielę. Niestety. Nie planuję wychodzić z domu, przebywać w tłumie, jeździć środkami komunikacji publicznej. Boję się! Przecież cokolwiek wystarczy, żeby był dramat. Nikt tego nie ogarnie... Widząc wszędzie policję i podejrzewając każdego, że jest tajnym super agentem, obawiam się jeszcze mocniej. Przyjeżdżał do nas Papa, ale wtedy nie miałam tak złego odczucia jak teraz, a przecież procedury były podobne...

Mogę się też założyć, że na niedzieli się nie skończy. Od trzech dni są protesty pod kurią. Nie sądzę, żeby ci ludzie odpuścili. Zacznie się Wielka Afera Wawelowa...
S T R A S Z N E ! ! ! Wolę sobie nawet tego nie wyobrażać! A to i tak nadejdzie.

Koniec świata u nas nie będzie za dwa lata. Zacznie się w niedzielę...

czwartek, 15 kwietnia 2010

zakazany autobus

Czasami coś jest zakazane, czasami po prostu nie wypada. Są jednak ludzie, którzy idą na skróty byle szybko, byle skorzystać...
Nie tylko kierowcy autobusów...

wtorek, 13 kwietnia 2010

pół bus

Są autobusy i półbusy ;)

Przystanek Teatr Ludowy, Nowa Huta

wróżenie z fusów

Wierzę tylko w życzenia do spadającej gwiazdki :)

*

A co do fusów, to podobno w dawnych czasach, gdy Sobieski walczył z Turkami i przywoził zdobyczne orientalne trofea, to trafiła mu się też kawa. Gotowali to cudo, wylewali wodę, zjadali fusy i dziwili się jak coś takiego Turkom smakuje. 
My na szczęście już wiemy :)

 
1 , 2