Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
niedziela, 27 lutego 2011

bocian
bocian

Tak bardzo chcialabym, żeby była wiosna, że moja podświadomość kreuje już złudzenia optyczne ;)

czwartek, 24 lutego 2011

filiżanka herbaty

Nienawidzę zimy. Nienawidzę ubierania podwójnych spodni, czapek, rękawiczek, grubych kurtek. Nienawidzę mrozu, śniegu, przenikliwego zimna.

W sytuacjach kryzysowych (czyli od listopada do maja cały czas) wykorzystuję trzy źródła ciepła. Pierwsze to gorąca herbatka. Skuteczna na chwilę, ale oprócz ogrzewania od środka daje ciepło rękom. Jest jeszcze prysznic (mało fotogeniczny, ale grzeje wszystko jak leci). I Ukochany, który nie zgadza się na rozpowszechnianie wizerunku, również jak najbardziej skuteczny.

GDZIE TA WIOSNA JA SIĘ PYTAM?

Pierwszy raz dokonuję polecenia Wam czegoś na blogu. Chyba za dużo w moim życiu fejsbuka i tych wszystkich share, like it i innych społecznościowych przycisków. Tak czy inaczej naprawdę uważam tą stronę za wartą polecenia. Co to za strona? Jest to blog pewnej sympatycznej Pani, która robi to co powinno dano zostać zrobione, ale nikt o tym nie pomyślał i nikomu nie zależało. Osobiście popieram tą ideę całym sercem. I czytam, bo blog opowiada o tym, co zawsze mnie zastanawiało i fascynowało  - o posadzkach. O naszych pięknych starych krakowskich posadzkach! Są zdjęcia, są informacje. Jestem pewna, że nie jednego z Was, moi wspaniali dociekliwi Czytelnicy, zaciekawi ta strona.

http://pavimentum.blogspot.com/

Tagi: polecam
12:57, a_anielka , fotoszoko
Link Komentarze (1) »
środa, 16 lutego 2011

fort dłubnia zza płota

Zakaz wstępu. Niestety.

fort krzeslawice
fort krzeslawice
fort krzeslawice

Niedaleko jest jeszcze Fort DłuBnia. Zamknięty, zniszczony, krótko mówiąc niedostępny.

środa, 09 lutego 2011
poniedziałek, 07 lutego 2011

os na stoku
os na stoku
os na stoku

Nie do końca jednak jest osiedlowa sielanka. Codziennie wracając do domu, albo idąc gdzieś, gdziekolwiek, muszę się wspinać. Po schodach, po chodnikach... Pod górę... Pod górę... Mozolnie... Myślę jednak refleksyjnie i cieszę się z tego jako formy ekstremalnej aktywności fizycznej. We wbieganiu nie mam szans, ale powoli przestaję mieć zadyszkę.

(Na rowerze bez przerzutek - czyli na moim rowerze - nie wyjadę...)

No i jest ten minus, że do Mamusi mam daleko :(
(sprawdziłam, odległość w zależności od trasy wynosi 12,5-13,5km!)

niedziela, 06 lutego 2011

os na stoku
huśtawka

Tak więc mieszkam już jakiś czas na osiedlu. Nie jest to takie złe, jak mogłoby się wydawać. Życie osiedlowe ma pewne zdecydowane atuty, których nie posiada życie w mieście.

+ Cisza i spokój - nie słyszę samochodów, tramwajów autobusów... Mogę spokojnie przechodzić przez jezdnię idąc do sklepu, bo nic nie jeździ.

+ Zieleń i place zabaw - w okolicy mam poważny park (taki nawet ze strumyczkiem pośrodku), parę placów zabaw, skatepark, boiska... No i wszystkie tereny łąkowe, bo mieszkam na końcu świata. Rewelacja.

+ Świeże powietrze - nie dość, że za miastem to jeszcze na górce, klimat niemalże uzdrowiskowy ;)

+ Jest daleko - każda wyprawa do miasta, to Wyprawa. Nie wydaję pieniędzy na bzdury w galeriach, bo najzwyczajniej w świecie nie chce mi się tracić półtorej godziny na dojazdy.

sobota, 05 lutego 2011

osiedlowy salonik
osiedlowy salonik

Uwielbiam Halny - ledwo żyję, ale jest ciepło! No i wieje. A tutaj wieje szczególnie mocno.