Kontakt mailowy:
the.spam.hunter@gmail.com

Skopiuj CSS
sobota, 28 lutego 2009

*

I moje ulubione miejsce zimą:

*

Widok ze środka Potwora. To straszne, ale można wjechać wszędzie. I wyjechać!

*

Tak naprawdę w każdym samochodzie i tak chodzi tylko o jedno - o to, co jest pod maską.
Na zdjęciu 300Tdi

piątek, 27 lutego 2009

Poniżej przedstawiam całą serię zdjęć dokumentującą moją i kolegi wyprawę do Gliwic. jest tego sporo, bo spędziliśmy tam cały dzień zdani na łaskę i niełaskę mojego ukochanego, który miał nas zgarnąć w drodze powrotnej.

Gliwice są bardzo niemieckim miastem, jak cały śląsk zresztą. Zabudowa jest bardzo secesyjna, ale też bardzo zniszczona i upstrzona socjalistycznymi klockami bloków. Dostrzegane detale pokazują niegdysiejszą potęgę i bogactwo miasta. 

Ogólne wrażenia bardzo pozytywne, pomimo zmęczenia i zimna. 

16:06, a_anielka
Link Komentarze (1) »

Od zewnątrz:

Od środka:

Od podwórka:

 

wtorek, 24 lutego 2009

*

Mam już dość zimy, śniegów i lodów!!
Gdzie ta wiosna???

sobota, 21 lutego 2009

Market na końcu Kazimierza Wielkiego.

Zupełnie nie wiem o co kamman w tym "dziele". Estetycznie nie jest w moim typie, ale dodałam, bo niezły kadr wyszedł.

Nie dość, że przy kaloryferku, to jeszcze pod lampką! Cieplej już nie będzie..

Kot rasy Węgierski Górski. :)

wtorek, 17 lutego 2009

"Wladislaus dei gracia Rex Polonie, nec non terrarum Cracovie, Sandomirie, Siradie, Lancicie, Cuyauie, Lituanie princeps supremus, Pomeranie, Russieque dominus et heres, etc."

Na tabliczkach powitalnych przy wjeździe do Krakowa jest napisane: "Witamy w Krakowie mieście królów polskich". Czy to aby na pewno jest dobrze? Jak powinno być: królowie [jacy?] polscy, czy królowie [czego?] Polski?

Mnie bardziej pasuje wersja druga.

Pamiętajcie, żeby nigdy nie kupować kota w worku!

*

Wszystkim kotom życzę dużo snu w ciepłym miejscu, dużo drapania mebli, szaleństwa i łakomstwa ;)

*

Osobiście jestem posiadaczem dwóch sztuk kotów.

Białego (Pusiorka) mieliśmy tylko przechować, ale została z nami, bo wcześniejszy właściciel nie przyszedł jej odebrać. Małego Kota ściągnęliśmy do domu sami...

Kiedyś koty się kochały, teraz tylko machaja na siebie łapami i robią podchody. Razem już nie śpią, niestety.

Muszę przyznać, że przeglądnęłam dużo starych cd ze zdjęciami i aż się wzruszyłam.. :)

 

poniedziałek, 16 lutego 2009

Pierwszy poważny śnieg - pierwszy mini bałwan ;)

*

Jak już o bałwanach mowa - to planowałam zamieścic swoje zdjęcie, ale się rozmyśliłam ;)

 

 
1 , 2