|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
Inne
Kraków
Łódź
Nowo odkryte
Starachowice
Trójmiasto
Warszawa
Wrocław
Tagi
|
wtorek, 09 lutego 2010
Dawno, dawno temu w małym domeczku na rozdrożach był Bar Mleczny Barcelona... Ale źli ludzie postanowili go zlikwidować*. Domeczek straszy pustką, a ściana nad nim rozpada się ze smutku... Skrzyżowanie ulic Piłsudskiego i Straszewskiego * Bar Mleczny przeniesiono na ulicę Lubicz do przepięknego budynku (foto tutaj), niestety efektem końcowym i tak była likwidacja. Przeznaczenia się nie oszuka...
sobota, 06 lutego 2010
Figura Matki Boskiej Łaskawej, Planty przy wylocie ulicy Jagiellońskiej. Pierwotnie pomnik stał przy wylocie ulicy Kapucyńskiej (1900), ale pewnie z uwagi na ruch uliczny i protesty mieszkańców, że nie mają gdzie parkować ;) przeniesiono go na Planty. Nie wiem czy to oryginał, bo pamiętam jak po wielkiej burzy parę lat temu zwalone drzewo rozniosło figurę (może tez już nie tą właściwą) w drobny mak.
piątek, 05 lutego 2010
...ale za każdym razem było zamknięte. Tym razem się udało. Nie odstraszył mnie nawet "niezbyt przyjemny zapach".
Nikt nie zgadywał - podwórko zrujnowanego hotelu żydowskiego na rogu ulic Dietla i Stradom. Jedna z wielu. Różniąca się tylko brakiem domofonu. Widać, że nikt o nią nie dbał i nie dba, a jednak w środku jest bardzo przytulnie. Może to przez to słonko, pozwoliło na chwilę zapomnieć o zimie.
środa, 03 lutego 2010
Specjalnie tam poszłam, bo Wisła miała być zamarznięta. Ale to nie tym razem...
poniedziałek, 01 lutego 2010
niedziela, 31 stycznia 2010
czyli obraz jak po katastrofie
Jerzmanowice (prąd już jest, ale drzewom to nie pomaga). Wszystkie te położone "roślinki" to drzewa, nie krzaki! I to solidne, nie byle jakie. A jak się nie ugięły, to straciły czubki... Zdjęcia nie oddają katastrofizmu
sobota, 30 stycznia 2010
Dzięki czujności kolegi kupiłam sobie dzisiaj piękną książkę. "Wokół placu Inwalidów" - dla mnie co prawda niezmiennie jest to plac Wolności, Kupiłam ją bez zastanowienia i z kilku powodów, ale najważniejszy to zdjęcie pomnika. Pamiętam go z dzieciństwa jako najwyższy z możliwych pomników Tak czy inaczej jest to pierwsza książeczka, która opowiada o czymś innym. Kraków to przecież nie tylko Wawel, Sukiennice, Barbakan i kościół Mariacki - mamy czym się pochwalić, a w okresie międzywojennym miasto przeżywało boom budowlany - jest z czego wybierać. Niestety wszystkie te "wybory" większości kojarzą się tylko Z zakupu jestem zadowolona bardzo. Coś czuję, że dowiem się wielu nowych rzeczy jak ja przeczytam. Zawiera "rys historyczny", opisy budynków i ulic w okolicy placu. Spisało się Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. A. Marszałek, M. Bembenek, Wokół placu Inwalidów, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa przy współudziale Rady Dzielnicy V, Kraków, 2009.
środa, 27 stycznia 2010
Spokojnie mogę przyrównać to zdjęcie do tego co się dzieje w moim nosie po wyjściu na pole. Niedzica, dolny zbiornik
wtorek, 26 stycznia 2010
Żeby pokazać to, co sama zobaczyłam, musiałabym tu wstawić z 20 zdjęć... Długo mogłabym też pisać o skarbach, które się tam znajdują - stare albumy o Tatrach (niestety zawilgnięte), narty pamiętające czasy przyjaźni słowacko-radzieckiej, różne meble... A to tylko tyle ile zobaczyliśmy w 15 minut w "ogólnie dostępnych miejscach"... Szkoda, że strach było zwiedzać wyższe piętra. Nawet chodzenie po belkach stropowych było ryzykowne, a przez dziury w podłodze widać było parter... No ale niestety, mogę sobie tylko pomarzyć i fotografować...
Slovakia, Ždiar |